sklep internetowy


Udostępnij ten artykuł.

Barry słynny pies ratowniczy

Dlaczego psy mają swoje pomniki? Cóż, wystarczy przeczytać historię dzielnego Balto lub wiernego psa Dżoka, aby przekonać się, że wielkie gesty i bohaterskie zachowania nie są wyłącznie domeną ludzi.

Pomnik psa Barry’ego

W Paryżu stoi jeden z najbardziej znanych psich pomników, na którego cokole widnieje napis:

Barry z Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda

Uratował czterdziestu ludziom życie

Zabił go czterdziesty pierwszy.

Pomnik został wystawiony w 1899 roku. Na kamiennym cokole widzimy ogromnego psa imieniem Barry i ufne dziecko, które się do niego przytula. Barry służył niegdyś w schronisku na Przełęczy Świętego Bernarda. Jak mówi legenda, uratował od pewnej śmierci czterdzieścioro osób – turystów zasypanych przez lawiny. Warto w tym miejscu wspomnieć, że Bernardyny już od czasów średniowiecza były wykorzystywane do ratowania życia podróżującym, którzy nie znali specyfiki tego rejonu i gwałtownych zmian pogodowych, które był dlań typowe. W jednej chwili spokojne niebo mogły spowić gęste chmury. Otumaniony wiatrem i deszczem turysta często zbaczał z głównego szlaku i ginął w tragicznych okolicznościach. Bernardyny były wysyłane na poszukiwania za każdym razem, kiedy pogoda znacznie się pogarszała.

Powróćmy jednak do bohatera naszej historii. Barry pies rasy Bernardyn, gdy się zestarzał i nie był już w stanie pełnić swojej służby ratowniczej, trafił w 1812 roku do Berna, gdzie przebywał do czasu swojego zgonu, który – zgodnie ze wszelkim prawdopodobieństwem – miał nastąpić w sposób naturalny. Ciało psiska zostało spreparowane i wypchane, a następnie przewiezione do Muzeum Narodowego w Bernie. W 1923 roku prawdziwe ciało zostało zastąpione gipsowym odlewem, który wiernie oddawał wysokość i wygląd czworonoga.  Po dziś dzień Barry zajmuje honorowe miejsce w hallu Muzeum i jest nazywany pierwszym eksponatem.
Ciało Barry’ego spoczywa obecnie na zwierzęcym cmentarzu Cimetière des Chiens na tzw. Wyspie Robinsona między Asnières a Clichy, nieopodal Paryża.

Barry słynny pies ratowniczy

Jak umarł Barry?

Skoro znamy już całą historię górskiego ratownika, warto zadać pytanie o proweniencję napisu. Jeżeli wierzyć przekazowi historycznemu, pies opuścił służbę z przyczyn zupełnie naturalnych – starość dopada każdego, nawet zwierzęta. Napis na tablicy odsyła nas  jednak do pewnej legendy miejskiej, wedle której pies nie zmarł w wieku czternastu lat w Bernie, tylko z rąk pewnego szwajcarskiego żołnierza. Historia mówi, że Barry został wysłany na poszukiwania szwajcarskiego żołnierza, który zaginął w górach. Pies miał szukać żołnierza po zapachu przez wiele godzin, aż  wreszcie zatrzymał się przed dużej bryle lodu. Kiedy wyczuł obecność człowieka, zaczął przekopywać hałdy śniegu – zgodnie z tym jak był szkolony – aż  wreszcie dotarł do żołnierza, który obudził  się  i wziąwszy Barry’ego za wilka, śmiertelnie dźgnął bagnetem.

Legendę podważył szwajcarski kynolog, Albert Heim, poddając przy okazji w wątpliwość motyw uratowania dziecka, które miało wczepić się w psią obrożę.  Pierwsze wersje tej legendy pojawiły się dopiero w 1840 roku. Opisał ją zakonnik, Piotr Scheitlin, który co prawda widział Barry'ego na własne oczy, lecz już dużo wcześniej został okrzyknięty konfabulantem. Historię wymyśloną przez Scheitlina powtórzył następnie pisarz Fryderyk von Tschudi.

najsłynniejszy bernardyn na świcie

W rzeczywistości psy ratownicze uczestniczyły w wyprawach ratunkowych w grupach – nigdy samodzielnie. Nie sposób zatem przypisać zasługi pojedynczemu psu. Bezsporny pozostaje jednak fakt, że Barry uratował od pewnej śmierci kilkadziesiąt dusz ludzkich – nieważne czy z pomocnikami, czy też nie.

Ciekawostka!

Pomiary zachowanego ciała pokazują, że Barry był mniejszy od współczesnego Bernardyna. Jego masa nie mogła przekraczać 40-45 kg (88-99 funtów), podczas gdy współczesne Bernardyny ważą od 65 do 85 kg (143-187 funtów).

Barry słynny pies ratowniczy, Barry słynny pies ratowniczy,Barry słynny pies ratowniczy,Barry słynny pies ratowniczy

sklep internetowy

Tagi artykułu: