sklep internetowy


Udostępnij ten artykuł.

Dirofilariozy u psów już są w Polsce!

Ogólnopolskie badanie stanu zdrowia psów, przeprowadzone w 2013 r. w ramach kampanii „Polegam na tobie” wykazało, że 70% psów w Polsce ma różnorodne problemy zdrowotne. Najczęstszymi schorzeniami były nadwaga, problemy dermatologiczne oraz stany zapalne jamy ustnej. Szczególnie groźny jest jednak stwierdzony niski poziom stosowanej profilaktyki. Wykazano bowiem, że aż 5% właścicieli uchyliło się od obowiązku szczepienia psów przeciw wściekliźnie, a ponad 15% w ogóle nie zabezpieczało ich przed groźnymi chorobami wirusowymi takimi jak np. parwowiroza i kaszel kenelowy. Okazało się też, że niemal co dziesiąty pies nie jest w ogóle odrobaczany, a tym odrobaczanym często leki podaje się nieregularnie. Tymczasem pasożyty nie próżnują i nawet nowe u nas dirofilariozy u psów już są w Polsce!

Badania w krajach Europy Zachodniej wykazały, że prawie 20% psów domowych i prawie 80% kotów to nosiciele jednego z kilku najczęściej występujących pasożytów, w tym także niebezpiecznych dla ludzi (zoonozy, czyli możliwość odzwierzęcego zarażania się). Wykazano też obecność jaj pasożytów w blisko 80% piaskownic i placów zabaw dla dzieci. Jaja różnorodnych pasożytów odzwierzęcych są więc wszechobecne, a co za tym idzie – także ryzyko zarażenia nimi jest wysokie. Okazuje się też, że w krajach zachodnich i Europy środkowej oraz wschodniej, w tym także w Polsce, obecne są także pasożyty do tej pory niespotykane w naszej szerokości geograficznej. Z groźniejszych schorzeń, m.in. dirofilariozy u psów już są w Polsce! Warto więc zapoznać się z tymi pasożytami i dowiedzieć się, co powinniśmy zmienić w naszym podejściu do tego problemu?

Dirofilarioza – co to za choroba?

To choroba pasożytnicza wywoływana przez robaki obłe należące do rzędu Spirurida, gromady nicieni Nematoda i rodzaju Dirofilaria (gatunki D. immitis wywołujący u psów onchocerkozę, ora zD. striata i D. repens). Powszechnie znane są także inne gat. pasożytujące u ludzi i innych zwierząt: filaria Bankrofta (Wuchereria bancrofti, powszechna na obszarach zwrotnikowych i podzwrotnikowych, z wyjątkiem poł.-zach. strefy Oceanu Spokojnego, wywołuje słoniowacizny u ludzi), filaria malajska (Brugia malayi, występuje w Indiach, Wietnamie, Chinach, Korei, Japonii, Indonezji i na Malajach, także wywołuje słoniowacizny nóg u ludzi), Onchocerca volvulusi Loa loa (wywołujące u ludzi ślepotę rzeczną czyli onchocerkozę, chorobę występującą głównie w równikowej Afryce i w środkowej Ameryce), Onchocerca gutturosa (wywołująca onchocerkozę u bydła i koni). Tradycyjnie do filarii zalicza się także nitkowca podskórnego (robak medyński, riszta Dracunculus medinensis, pasożyta podskórnego człowieka oraz małp, psów, koni, bydła i innych ssaków) który powoduje chorobę drakunkulozę.

Filarie to pasożyty kręgowców, za wyjątkiem ryb. Mają nitkowate i stosunkowo cienkie ciało od kilku do nawet 30 cm dł. W organizmie żywiciela, zależnie od swojego gat., filarie umiejscowione są gł. w tkance łącznej, poza tym także w układzie krwionośnym i układzie limfatycznym oraz w jamach ciała. Samice rodzą żywe larwy zwane mikrofilariami, które zarażają owady (żywicieli pośrednich), przez ssanie krwi zakażonych kręgowców. Po rozwoju w ciele żywiciela pośredniego, inwazyjne larwy są na powrót wprowadzane do organizmu kręgowców, jako żywicieli ostatecznych, gdzie wytwarzają kolejne potomne pokolenia mikrofilarii i cykl się powtarza.

Dirofilariozy wywołują bezobjawowe zakażenia lub choroby przewlekłe zwane filariozami (lub wuchereriozami). Filariozy z kolei polegają na powstawaniu dużych obrzęków nazywanych słoniowacizną (w obrębie moszny, kończyn dolnych, sutków). Obrzęki te są skutkiem powodowanego przez nicienie: czopowania naczyń limfatycznych, zmian zapalnych w jądrach, najądrzach, nasieniowodach i owrzodzeń. W leczeniu filarioz stosuje się preparaty antymonowe, lub operacje chirurgiczne.

Źródła i drogi zakażenia dirofilariami

Głównym rezerwuarem dirofilariozy są zakażone psy lub koty domowe oraz ich dzikie odpowiedniki (np. lisy, wilki), natomiast przenosicielami larw inwazyjnych (mikrofilarii), które dostają się do krwi żywiciela ostatecznego, są komary z rodzajów z rodzajów Anopheles, Culex, Aedes i Mansonia oraz inne krwiopijne muchówki, zwłaszcza należące do rodziny Simulidae. Od kilku lat wiadomo, że są nimi także pospolite gatunki komara występujące w Polsce. Największy udział w roznoszeniu dirofilariozy z południa Europy na tereny północne i wschodnie Europy, mają żyjące także w Polsce samice komara brzęczącego (rodzaj Culex), komara widliszka (rodzaj Anopheles) i doskwiera pastwiskowego (rodzaj Aedes). Dlatego groźne dirofilariozy u psów już są w Polsce!

Zdolność mikrofilarii do osiągnięcia stadium inwazyjnego także w pospolitych gatunkach komara, żyjących w Europie środkowej i wschodniej, czyli na terenach do niedawna wolnych od tego pasożyta, wykazały badania laboratoryjne przeprowadzone w Kijowie (Ukraina) i na Słowacji już w 2005 r., a w latach następnych także w Czechach, Niemczech i Holandii. Ostatnio w Europie obserwuje się wzrost ilości zwierząt domowych zarażonych tymi pasożytami.

choroba pasożytnicza u psów Dirofilarioza

Chociaż dotychczas Polska była uznawana za kraj wolny od dirofilariozy, to w ostatnich latach odnotowano już pierwsze przypadki D. repens i D. immitis u polskich psów. Na uwagę zasługuje fakt, że wbrew dotychczasowym tezom, były to jednak psy, które nigdy nie opuszczały swojego miejsca pobytu, nie mogły więc przywlec choroby np. z południa Europy. Autorzy przewodnika Europejskiej Rady ds. Pasożytów u Zwierząt Towarzyszących (ESCCAP), omawiającego zwalczanie chorób wywoływanych m.in. przez pasożyty przenoszone przez komary stwierdzili, że na obecną sytuację epidemiologiczną, największy wpływ mogą mieć zmiany klimatyczne (ocieplanie się klimatu) oraz wzrost popularności podróżowania ze zwierzętami towarzyszącymi.

W Polsce lekarze weterynarii już od 10 lat zauważają wzrost zachorowań na dirofilariozy u zwierząt. W schroniskach w województwie mazowieckim, liczba chorych psów wynosi już prawie 20 %. Z badań prowadzonych przez naukowców z SGGW w Warszawie wynika, że 10% komarów z terenu południowych powiatów Warszawy jest nosicielami larw nicienia skórnego D. repens. Obecnie badania w tym kierunku są też prowadzone na Śląsku. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny potwierdził już nawet rodzimy charakter dirofilarioz skórnych występujących u ludzi i psów w Polsce. W 2012 r. weterynarze polscy opisali też pierwszy rodzimy przypadek zarażenia psa nicieniem sercowym D. immitis.

U zwierząt, w tym u psów, występują dwie postacie kliniczne dirofilariozy: sercowa wywołana przez D. immitis (nicienie pasożytują w naczyniach krwionośnych i sercu) oraz podskórna wywołana przez D. repens i D. strata (nicienie pasożytują wtedy w tkance podskórnej).

Dirofilarioza podskórna

Dirofilarioza podskórna jest chorobą ludzi i zwierząt, powodowaną przez inwazje nicieni należących do gat. D. repens (występuje w Azji, Ameryce Północnej, Afryce i w Południowej Europie) i D. striata (występuje endemicznie w Ameryce Północnej i Południowej). Dirofilarioza podskórna jest chorobą o łagodnym i często bezobjawowym u psów przebiegu. Inwazja nicieni objawia się wtedy w postaci niewielkich (wielkości 0,5-2.5 cm) guzków podskórnych, czasem bolesnych lub swędzących, niekiedy przemieszczających się. Czasem pasożyt może umiejscawiać sie także podspojówkowo. W guzkach znajdują się dorosłe filarie o wymiarach 5-17 cm dł., które dosyć szybko degenerują otaczające je tkanki, powodując stan zapalny. Skutecznie można usunąć pasożyta, najlepiej jeszcze zanim urośnie, za pomocą zabiegu chirurgicznego na wczesnym etapie choroby, w czasie niewielkich jeszcze zmian w skórze.

W Polsce do 2007 r. nie stwierdzano przypadków dirofilariozy podskórnej u ludzi i zwierząt. Pierwszy polski przypadek inwazji D. repens opisano w 2007 r. u człowieka, mieszkańca Warszawy. Od tego czasu stwierdzono kolejne przypadki u ludzi.W 2012 r. w Polsce odnotowano już 20 przypadków zachorowań ludzi na dirofilariozę skórną. Z kolei pierwsze przypadki zarażeń u psów stwierdzono latem 2009 r. w trzech hodowlach psów (jedna z Warszawy i dwie z woj. mazowieckiego). Kolejne przypadki opisano u 8 polskich psów w 2010 r. We wszystkich wymienionych przypadkach inwazje powodował gat. D. repens. Dlatego jego inwazję w Warszawie i woj. mazowieckim uznano za endemiczną. Najprawdopodobniej zawleczono go do Polski z południa Europy (kraje śródziemnomorskie). Obecnie zasięg jego występowania w Europie wzrasta. Rozpoznanie jego inwazji u zwierząt, polega na stwierdzeniu obecności dorosłych filarii w guzkach podskórnych, lub stwierdzeniu obecności mikrofilarii (larw) we krwi obwodowej (zmodyfikowanym testem Knotta).

Dirofilarioza sercowa

U psów dorosłe filarie sercowe D. immitis żyją do 7 lat, osiągając 12-30 cm dł. Nicień sercowy rozwija się tylko u zwierząt, dla których może być śmiertelny w przypadku braku leczenia i inwazji np. kilkudziesięciu pasożytów, które mogą wtedy powodować m.in. blokowanie tętnic i zatory płucne. Wypełniają też całą jamę serca. Jednak najpierw przez długi czas u większości zarażonych zwierząt nie widać żadnych objawów klinicznych. Początkowe symptomy są podobne do przeziębienia. Pojawia się gorączka, senność, brak apetytu, obniżenie masy ciała i ogólne osłabienie organizmu. Potem ciężki oddech, wychudzenie itp.

Dirofilarioza to także choroba odzwierzęca, która zarazić może się człowiek!

Zapobieganie dirofilariozom i ochrona psów przed tymi pasożytami

Jedyną znaną i skuteczną metodą profilaktyczną zapobiegania zarażeniom dirofilariozami, jest unikanie narażania siebie i naszych zwierząt towarzyszących na ataki i ukłucia przez komary. Należy nie dopuszczać do ukąszeń przez te uciążliwe owady. W sklepach zoologicznych i gabinetach weterynaryjnych zakupimy odpowiednie środki do tego celu: spryskiwacze, krople i obroże, które komary mogą nawet zabijać. Ochronę poprzez stosowanie takich środków powinno się rozpocząć wiosną jeszcze przed sezonem pojawienia się komarów, i kontynuować aż do jego końca, czyli do późnej jesieni. Jeśli natomiast podróżujemy z psem na południe Europy, to należy uwzględnić, że tam ochrona zwierząt przed komarami powinna trwać od maja do końca listopada.

Tagi artykułu: