sklep internetowy


Udostępnij ten artykuł.

Dlaczego pies na mnie warczy?

Warkot dobywający się z gardła czworonoga natychmiast wzbudza w nas strach i powoduje sprzeczne odczucia. Z jednej strony chcemy ukarać agresora, z drugiej boimy się, jaka będzie jego reakcja – koniec końców to tylko zwierzę, może się na nas rzucić. Chyba żaden właściciel nie chciałby dopuścić do sytuacji, w której pies zacznie na niego warczeć i żywo okazywać swoją niechęć… Niestety, nie zawsze jesteśmy w stanie zapanować nad rozwojem akcji.

Warczenie psa to w rzeczywistości nic innego jak sygnał ostrzegawczy, prosty komunikat o treści: „Nie podoba mi się to, co robisz. Przestań to robić, bo inaczej będzie nieprzyjemnie.” Reakcja właściciela na warczenie powinna być uzależniona od powodów zachowania pupila. Zanim jednak wybierzemy najwłaściwszą metodę, warto poznać możliwe konsekwencje, aby uniknąć przykrych skutków dla obydwu stron. Jest to szczególnie istotne w przypadku dużych i silnych zwierząt, np. ujętych w wykazie ras psów agresywnych.

Ignorowanie?

Zignorowanie sygnału wysyłanego przez czworonoga nie sprawi, że niepożądane zachowanie zniknie – zwłaszcza jeżeli nadal będziemy wystawiać psa na nieprzyjemny bodziec. Po jakimś czasie zwierzę przestanie być pasywne i może się na nas rzucić – granica cierpliwości zostanie przekroczona. Warczenie możemy przyrównać do żółtego światła w sygnalizacji drogowej; teoretycznie nie jest groźne, ale zapowiada, że za krótką chwilę pojawi się światło czerwone, a wówczas dalsze prowadzenie pojazdu będzie niebezpieczne. Zwracając uwagę na ostrzeżenie, jesteśmy przygotowani na dalsze konsekwencje jazdy. Lekceważąc świetlny komunikat, kroczymy po cienkiej linie – zawsze może nam się udać i pojedziemy dalej, ale znacznie częściej doznamy uszczerbku na zdrowiu i wjedziemy w inny samochód. O wypadek możemy mieć pretensje wyłącznie do siebie.

Karcenie?

Popadanie w skrajności jest bardzo niezdrowe. Zarówno ignorowanie niepoprawnego zachowania psa, jak i karcenie, mogą przynieść niezbyt dobre rezultaty. Zwierzę zapewne szybko zrozumie, że nie wolno warczeć, co nie znaczy, że zacznie tolerować niewygodną dla siebie sytuację. Skutek będzie taki, że w przypadku stresującej sytuacji pies po prostu użyje bardziej dosadnego środka – ugryzie opiekuna.

Pies warczy przy jedzeniu

Warczenie w obecności jedzenia ma swoją przyczynę w braku zaufania psa do nas: pies czuje się niepewnie i chce odgonić opiekuna od swojej miski. 
Kiedy pies warczy, należy stanąć w jednym miejscu i się nie ruszać, a pójść dopiero, gdy pies przestanie warczeć. Jeżeli odejdziemy jeszcze podczas odganiania nas, zachowanie się wzmacnia. Jeśli przeczekamy sytuację, utwierdzimy psa w przekonaniu, że nie przegoni nas warczeniem.  Pupil musi zobaczyć, że nie chcemy zabrać mu jedzenia i nie mamy nic złego w zamyśle.
Jak przekonać psa, że nie chcemy odebrać mu pokarmu? Na samym początku warto podawać jedzenie tylko z ręki. Po kilku próbach bierzemy miskę w jedną rękę, jedzenie w drugą i nakładamy po kilka kawałków, nadal trzymając miskę w ręku; pozwalamy jeść tylko po komendzie. Po pewnym czasie do miski trzymanej w ręce, dorzucamy jakiś smakołyk. To powinno nauczyć psa, że ręka pojawiająca się przy misce nie chce zabrać pokarmu, a jedynie podrzucić dodatkowy smakołyk.

Jeżeli pies już zaakceptuje dorzucanie kąska do miski, stawiamy miskę na ziemi (nadal ją trzymając) i powtarzamy procedurę od nowa. Kiedy przechodzimy do etapu, w którym miska stoi obok nas, ale już jej nie trzymamy, możemy dodawać inne ruchy ciałem. Nasza obecność przy misce musi kojarzyć się psu z czymś przyjemnym i nie odbierać pewności, że jedzenie należy do niego. Aby ćwiczenie miało sens, powinien je przerobić każdy z domowników.

Dlaczego pies na mnie warczy

Psy „problemowe”

pies niewychowany – będzie robił, co tylko mu się zamarzy, o ile w odpowiednim momencie nie pokażemy mu, kto rządzi. Wychowując psa problemowego, musimy pamiętać, że nasze starania nie zdadzą rezultatu, jeżeli w proces wychowawczy nie zaangażujemy wszystkich członków rodziny. Pies szybko wyczuje, z kim może pozwolić sobie na więcej i będzie traktował tę osobę mniej poważnie.

pies decydujący – czworonóg, który potrafi wymusić na właścicielu konkretne zachowanie, np. wyjście na spacer, pogłaskanie, zabawę etc. Warczenie jest w tym przypadku traktowane jako sposób osiągnięcia celu.

pies bezwarunkowo obdarowywany – czworonóg, który wie, że jest szczególnie uprzywilejowany przez właścicieli i przez większość czasu pozostaje w centrum uwagi. Jeżeli coś pójdzie nie po jego myśli, będzie próbował pokazać swoje niezadowolenie na przeróżne sposoby.

pies "schroniskowy” – właściciele często uznają, że adoptowane czworonogi wymagają szczególnej troski i absolutnie nie należy zmuszać ich do czegokolwiek. Skoro pies przez większość czasu przebywał w schronisku, powinniśmy zrekompensować mu stracone lata. Postawa jak najbardziej słuszna, niemniej realizowana w nie do końca słuszny sposób. Każde zwierzę potrzebuje miłości, niemniej nie może być to miłość „mimo wszystko”. Zbyt swobodne traktowanie pupila może spowodować, że ten z biednego i zahukanego czworonoga stanie się dominującym i nieposłusznym samcem alfa.

Co zrobić, żeby pies nie warczał?

  1. Najważniejszą sprawą jest racjonalny wybór czworonoga – pies musi dostosować się do stylu życia rodziny. Nie wszystkie rasy są odpowiednie dla rodzin z małymi dziećmi czy osób samotnych. Wprowadzając charta do rodziny z małym dzieckiem, musimy być świadomi, że pies nie będzie tolerancyjny i bardzo szybko pokaże, że jest niezadowolony z przebywania w towarzystwie dziecka. Swoje niezadowolenie może zamanifestować na różne sposoby w tym warczeniem.
  2. Pojawienie się psa w domu to poważna zmiana, która wymaga zaangażowania wszystkich członków rodziny. Każde zwierzę wymaga uspołecznienia i szkolenia – nie ma cudów, że pies sam z siebie będzie wiedział, co jest dobre, a co złe. To człowiek ma inicjować zachowanie zwierzęcia, a nie odwrotnie.
  3. Nigdy nie należy pozwalać psu na przekraczanie pewnych granic. Może wydawać się słodkie, że mały brzdąc jest „wojownikiem”, niemniej zachowania utrwalone w młodości mogą rozwinąć się w przyszłości.

Tagi artykułu: