sklep internetowy


Udostępnij ten artykuł.

Historia rasy Owczarek Podhalański

     Przodkami europejskich owczarków były  psy, które przywędrowały do Europy ze środkowej Azji (a w szczególności z Tybetu) ponad tysiąc lat temu. Wszystko wskazuje na to, że psy zostały sprowadzone do Europy przez Hunów, którzy umieszczali wizerunki czworonogów na pieczęciach i darzyli ogromnym szacunkiem. Jako ciekawostkę warto dodać, że nawet sam wódz Hunów – słynny Atylla – pojawiał się publicznie w towarzystwie przynajmniej czterech białych psów.

    Około  XIV wieku na tereny Europy przywędrowali Wołosi, którzy skolonizowali obszary pograniczna Beskidu Niskiego i Sądeckiego, a następnie udali się na zachód w kierunku Pienin i Tatr. W lecie, wraz ze stadami kóz i owiec, mieszkali w wysokich górach, zaś w okresie zimowym schodzili w doliny i wędrowali na tereny leśne, np. do Puszczy Sandomierskiej.  W tym też czasie zaczęli lokować wsie na prawie wołoskim, które określało zakres i sposób prowadzenia hodowli bydła, świń, kóz i owiec, a także zasady wypasów na halach i połoninach. Osadnicy wołoscy mocno ingerowali w kształt polskiej kultury, wnosząc do niej swoje własne zwyczaje i tradycje. To właśnie w dzięki nim upowszechniono pasterstwo wysokogórskie. Wołosi byli również znani z posiadania szlachetnych, cienkowełnistych owiec oraz białych psów pasterskich, które wywodziły się w prostej linii z azjatyckich mastiffów. Na powstanie mastiffów i pokrewnych im ras człowiek praktycznie nie miał wpływu. Głównymi czynnikami wpływającymi na rozwój ras były izolacja geograficzna oraz przydatność do wykonywania określonych funkcji. 

     Innymi białymi psami pasterskimi o prostym lub falistym włosie były owczarki podhalańskie oraz węgierskie kuvasze. Ivan Stuchly, badacz rasy, wyprowadził wniosek, że historia owczarka podhalańskiego, kuvasza i czuwacza jest ściśle związana z historią Wołochów. Ich nazwa wywodzi się od terenu, który zamieszkiwali (Wołoszczyzny to kraina położoną między Karpatami Zachodnimi, a Dunajem). Według wszelkiego prawdopodobieństwa Polski owczarek podhalański może być bezpośrednim potomkiem wołoskich psów pilnujących.
Cała trójka owczarków jest do siebie bardzo podobna pod względami fizycznymi i psychicznymi. Psy są bardzo mocne, rosłe, muskularne i silne. Wszystkie pracowały również przy wypasie owiec.

     Owczarek Podhalański to swoista ikona Tatr i Podhala. Od zawsze był pomocnikiem baców i juhasów w hodowli i wypasie stad owiec. Maurycy Trybulski w swym podręczniku " Psy " określa owczarka podhalańskiego mianem "typowego polskiego owczarka" (Canis pecuaris polonicus) i utożsamia go z tatrzańskim lub liptowskim. Co warte podkreślenia Podhalany są jedynymi polskimi molosami. Warto wspomnieć, że najlepsze tatrzańske  białe psy pochodziły ze słowackiego Liptova.

Polski owczarek podhalański

      W XIX wieku, w czasie zaborów, nie prowadzono regularnej hodowli owczarków. Z nielicznych wzmianek z tego okresu dowiadujemy się, że:

" Duże białe psy podobne do nowofunlandów. Długi biały włos na karku i ogonie dłuższy, pysk podłużny, czarne iskrzące oczy mówią o ich niepospolitej zmyślności i odwadze. Na hali utrzymują stado w porządku rozbiegające owce zaganiają w kupę i to się odbywa tak zwinnie i szybko, że trudno sobie wyobrazić lepszych wykonawców woli pasterza. Życzyć by należało, aby ta rasa rozpowszechniła się w całym kraju, mająca tyle nieporównanej wyższości nad zwyczajnymi psami owczarskimi. Są bardzo do obcych nieufne".

     Ten zapis poczyniono w 1851 roku w Czasopiśmie Tatry Polskie. Jego autorem był Ludwik Zejszner. W innej relacji pochodzącej z końca lat siedemdziesiątych XIX wieku czytamy, że  "Na wiosnę, kiedy wiatr już wiał halny śniegi z gór zmiecie, a upłazy dobrze się zazielenią i przychodzi pora wyruszenia z bydłem i owcami na całe lato na hale, nastaje powszechna radość w każdej wsi podhalańskiej. Starsi i doświadczeni bacowie i juhasi udzielają rad młodszym, jak się obchodzić na halach podczas słoty i śniegu, jak się strzec wilków i niedźwiedzi. Spędzając owce z całej wsi na jedno miejsce, mieszają razem i liczą ile całe stad (kyrdel) sztuk wynosi. Gdy już wszystko do drogi gotowe następuje pożegnanie z domownikami i życzą sobie nawzajem szczęścia do życia pasterskiego pełnego uroku i poezji. Baca, kropiąc wodą święconą cały kierdel, prosi Pana Boga o opiekę i zachowanie od nieszczęścia, a potem robi ciupagą krzyż na drodze przed owcami, mówi "Ostańcie z Bogiem" i daje znać juhasom do pochodu.

Cały kierdel owiec otoczony drużyna na koniach, wśród brzęków dzwonków, beczenia owiec, szczekania psów, przy śpiewie i grze na fujarkach lub kobzie, postępuje wesoło i gwarnie ku górom niby orszak weselny. Przodem idą juhasi, w czarnych wymoczonych w tłuszczu kapeluszach wywijając zwinnie ciupagami. Obok nich duże białe psy, wszędzie im towarzyszące. Na ostatku jadą wozy z potrzebnymi do mleka naczyniami i sprzętem szałasowym.

Po przybyciu do szałasu rozpalają w nim ogień (watrę), układają naczynia, naprawiają zepsuty dach, obok szałasu grodzą miejsce do dojenia owiec (stragę), znoszą drzewo na opał. W każdym szałasie są 2-4 psy, niezbędne dla baców i juhasów. Są to duże białe psy, czarne i błyszczące oczy świadczą o ich sile i śmiałości.

W dzień zwykle po dwa idą z juhasami do zaganiania owiec, w nocy zaś stróżują - pilnują owiec przy szałasie przed wilkami i niedźwiedziami.”

Historia rasy Owczarek Podhalański

      W okresie międzywojennym entuzjaści rasy zajęli się jej odbudową i ratowaniem ostatnich „niezepsutych” osobników. W majątkach obszarniczych założono kilka hodowli podhalana. Korpus Ochrony Pogranicza zajął się werbowaniem, hodowlą i szkoleniem psów do celów wojskowych. W 1937 roku opracowano pierwszy wzorzec rasy i zorganizowano pierwszą wystawę Owczarków Podhalańskich w Polsce. Na wystawie spośród 65 psów wytypowano 18 sztuk, które następnie wpisano do Księgi Wstępnej. W czasie II wojny światowej psy spełniały przede wszystkim funkcje wojskowe. Ze szczególnych osiągnięć zasłynął Podhalan o wdzięcznym imieniu Misio, który został przydzielony do drużyny Henryka Pawelca służącego w  jednostce AK. Podobno był niezastąpionym tropicielem hitlerowców i zawsze w porę ostrzegał swoich przełożonych nadchodzącym niebezpieczeństwie. Na szczęście udało mu się przeżyć wojnę; w 1944 roku przeszedł na zasłużoną emeryturę i został umieszczony w majątku w Ameliówce.

     Po zakończeniu II wojny światowej osiągnięcia dwudziestolecia zostały niemal całkiem sprzeniewierzone. Hodowcy nie dbali o wzorzec rasy i rozmnażali osobniki „na ślepo”. Istotne było jedynie zachowanie ich funkcji i przydatności do wykonywania określonych typów prac. Począwszy od 1954 roku, grupa kynologów z Krakowskiego Oddziału Związku Kynologicznego rozpoczęła systematyczną pracę hodowlaną nad odbudowaniem rasy. W tym celu organizowano spotkania w Związku Podhalan oraz słynne „Posiady Goralskie” na terenach dolin tatrzańskich. W 1967 roku opracowano nowy standard rasowy, który niedługo potem został zatwierdzony przez Międzynarodową Federację Kynologiczną.

   W początkach lat 80. w Polsce żyło już ponad 800 osobników wpisanych do Księgi Rodowodowej. Pierwszą  Wystawę Międzynarodową  w Polsce zorganizowano 11–12.10 1997 r.

sklep internetowy

Tagi artykułu: