Udostępnij ten artykuł.

Legenda psa o imieniu Dżok

Legenda psa o imieniu Dżok stała się inspiracją dla Barbary Gawryluk, która w 2007 roku wydała książkę p.t. „Pies Dżok. Legenda o psiej wierności”.

Pies Dżok pochodził z Krakowa i przez większą część swojego życia mieszkał wraz ze swoim panem. W 1991 roku w pobliżu krakowskiego Ronda Grunwaldzkiego zdarzył się wypadek, na skutek, którego właściciel psa musiał zostać przewieziony karetką do szpitala. Niestety, w czasie drogi zmarł. Pies, pozostając w stanie dezorientacji, kręcił się w pobliżu ronda i wyczekiwał swojego pana. Wszelkie próby przechwycenia psa spełzały na niczym; zwierzę zawsze okazywało się sprytniejsze od służb miejskich i wiernie czekało na swojego właściciela.

Mieszkańcy Krakowa podzielili się na dwa obozy, które optowały za dwoma rozwiązaniami: złapanie psa i przekazanie do azylu, albo zbudowanie psu budy i zezwolenie na jego przebywanie na rondzie. Z racji tego, że wcielenie pierwszego rozwiązania w życie wydawało się niemożliwe, władze miasta zdecydowały się na postawienie odgrodzonej budy.

Mieszkańcy Krakowa przynosili psu pożywienie, koce i wszelkie potrzebne zaopatrzenie. Pies nie sprawiał żadnych problemów; nie dezorganizował ruchu, ani nie stanowił niebezpieczeństwa dla kierowców. Przez dłuższy czas zajmowała się nim mieszkanka pobliskiej kamienicy na ulicy Dietla - pani Miller. Pies Dżok zamieszkał z nią dopiero po incydencie wywołanym przez młodych ludzi, którzy rzucali petardy. Przerażone zwierzę dało się zaprowadzić do mieszkania starszej pani. Przez kolejne pięć lat pies żył pod jej dachem i miewał się dobrze; po tym czasie staruszka zmarła i dalsze losy psa stały pod wielkim znakiem zapytania. Pies Dżok uciekł przed urzędnikami i pomaszerował w stronę torów kolejowych. Po kilku dniach odnaleziono jego zwłoki na torach kolejowych. Pies Dżok doczekał się pomnika.

10 lat od chwili „zamieszkania” psa na rondzie został odsłonięty jego pomnik. „Pomnik psa Dżoka” zaprojektowany przez polskiego artystę Bronisława Chromego znajduje się w pobliżu Wawelu i Mostu Grunwaldzkiego. Władze miasta początkowo sprzeciwiały się takiemu rozwiązaniu, jednakże na skutek interwencji wielu fundacji propagujących prawa zwierząt i artystów sceny polskiej, pomnik został odsłonięty.

Tagi artykułu: