sklep internetowy


Udostępnij ten artykuł.

Muzykanci z Bremy baśń autorstwa braci GRIMM

Czterej Muzykanci z Bremy opis

Czterej muzykanci z Bremy autorstwa braci Grimm to bajka z przesłaniem.

Bohaterami opowieści są osioł, pies, kot i kogut. Czytelnik na samym początku poznaje osła, który uciekł od swojego właściciela po tym, jak dowiedział się, że ma zostać przerobiony na skórę do bębna. Wpadł wówczas na pomysł, że zaciągnie się do orkiestry miejskiej w Bremie. Uciekł od swojego pana i w drodze do miasta spotkał psa:

- Wiesz ty co? – zastanowił się osioł – ja idę do Bremy, będę tam muzykantem. Chodź ze mną i też nim zostań. Ja będę grał na lutni, a ty na bębnach.

Pies przystał się na te propozycję i ruszyli w drogę.

Nie uszli zbyt daleko kiedy ujrzeli kota o smutnej twarzy, siedzącego przy drodze.

- Cóż ci się stało, kocie? – zapytał osioł.

- Kto może być dziś szczęśliwy? – biadolił kot – mam już swoje lata, zęby mi stępiały i chciałem leżeć spokojnie za piecem, a nie uganiać się za myszami. Dlatego moja pani chciała mnie wrzucić do rzeki, ale jej uciekłem. Teraz nie wiem co ze sobą począć.

Pies uciekł od właściciela, gdyż ten chciał go zastrzelić. Kot i spotkany później kogut mieli podzielić los pozostałych zwierząt. Zwierzęta, w czteroosobowym składzie, ruszyły w dalszą drogę. W nocy zaszły do starego domu, w którym postanowiły przenocować. Niestety, dom był zamieszkały przez rozbójników. Sprytne zwierzęta zdecydowały się jednak wypłoszyć zbójców i dały przed oknem koncert. Już po chwili zbójcy uciekali do lasu. Zwierzęta rozgościły się w chatynce, zasiadły do suto zastawionego stołu, a po sowitej uczcie poszły spać

Pomnik Czterech muzykantów z Bremy znajdujący sie w Bremmen, Niemcy

   Po północy rozbójnicy ujrzeli z daleka, że w ich domu nie pali się już światło. Rzekł więc herszt zbójeckiej bandy:

            - Nie dajmy się zapędzić w kozi róg! To nasza chata! – po czym kazał jednemu z rozbójników iść i przeszukać dom.

            Posłany zbójnik wszedł cicho do domu i skierował się do kuchni. Chciał zapalić światło od ognia w piecu. W ciemności ujrzał świecące oczy kota, a myśląc, że to iskry w piecu, przyłożył doń drewno. Kotu nie było to do śmiechu, więc wskoczył mu na twarz i podrapał go mocno. Przerażony rozbójnik pobiegł do drzwi, ale pies, który tam leżał, ugryzł go w nogę, a kiedy biegł przez podwórze, osioł kopnął go silnie tylnimi nogami. Do tego obudzony kogut przez ten harmider, zapiał:

            - Kukuryku!

Zbójcy przestraszyli się zwierzaków i czym prędzej uciekli w dalekie strony. Zwierzęta znalazły zaś swoje miejsce na ziemi.
Mogłoby się wydawać, ze bajeczka nie niesie za sobą żadnych, wartościowych treści. W rzeczywistości jednak opowiadanie wyraża ludzkie i zwierzęce marzenie o spokojnej starości. Zwierzęta miały zostać zabite tylko dlatego, że nie były już potrzebne i zawadzały właścicielom. Każdy ma jednak prawo – nieważne czy pies, czy człowiek – aby dożyć swoich dni w spokoju i harmonii. Niestety, bardzo wiele osób o tym zapomina – nawet w dzisiejszych czasach. Dbajmy o swoje zwierzęta i nie zostawiajmy ich, kiedy najbardziej nas potrzebują.

Bracia Grimm Muzykanci z bremy  - „Piramida zwierząt”

Pomnik Muzykantów z Bremy, upamiętniający bohaterów baśni, stoi na jednej ulic Bremy. Autor postumentu, Gerhard Marcks, przedstawił zwierzęta w formie „piramidy”. Najniżej stoi osioł, na nim usytuowany jest pies, później kot, a następnie kogut.

Pomnik Czterech muzykantów z Bremy

Tagi artykułu: