Psy królowej Elżbiety II

Elżbieta II znana jest ze swojej wielkiej miłości do zwierząt. Szczególne uczucie żywi jednak do psów, które od lat goszczą na królewskim dworze.

W ciągu kilkudziesięciu lat przez pałac Buckingham przewinęło się kilkadziesiąt czworonogów, przedstawicieli przeróżnych ras. Królowa roztaczała nad nimi swoją opiekę - bawiła się i szkoliła. Nawet dzisiaj, pomimo swojego słusznego wieku, utrzymuje na dworze kilkoro pupili.

Psy królowej Elżbiety II

Ukochaną przez królową rasą psów są Corgi; niemniej hoduje ona również Labradory Retrievery i Spaniele. Wszystkie psy królowej Elżbiety II zostały przez nią osobiście wyszkolone i wytresowane - sama królowa ma opinię wybitnego szkoleniowca i aktywnej miłośniczki psów. Obecnie, Elżbieta II, posiada około 25 psów w swojej prywatnej hodowli. Wśród nich należy wymienić 5 Spanieli: Bisto, Oxo, Flash, Spick i Span.
Labradory są bardzo przywiązane do męża królowej, księcia Filipa. Ich imiona są tożsame z nazwami samochodów i kapeluszy (kapelusze są wielką pasją królowej - co warto nadmienić). Oprócz Spanieli i Labradorów królowa dysponuje również psami myśliwskimi, które regularnie biorą udział w królewskich polowaniach. A co dzieje się ze zwierzętami w czasie królewskiego wypoczynku? Otóż królowa, niemalże wszystkie zwierzęta, zabiera ze sobą do zamku letniego usytuowanego w szkockim mieście Balmoral. W innej rezydencji królowej w Sandringham mieszka na stałe kilkoro czworonogów, które witają królową za każdym razem, kiedy ta przekracza bramy posiadłości. Szczególnie godnym zainteresowania zwierzęciem jest suka o imieniu Sherry. Owa przedstawicielka rasy Labrador Retriver reaguje na komendy swojej pani, nawet, jeśli ta jest od niej oddalona o blisko kilometr.

O ile Spaniele i Labradory są szkolone do wykonywania poleceń i biorą udział w polowaniach, o tyle Corgi mają zdecydowanie więcej swobody i wolności. Te, małe, lisowate pieski zajęły szczególne miejsce w sercu Elżbiety II, która nie tylko umożliwia im dostęp do królewskich apartamentów, ale także przewozi prywatnymi samochodami i zapewnia służbę. W pałacu królewskim możemy obecnie spotkać czworo przedstawicieli rasy Corgi: Linnet, Monty, Willow i Holly. Za ciekawostkę można uznać fakt, że psy królowej Elżbiety II wywodzą się w prostej linii od suki Susan, która była pierwszym, królewskim Corgi. Królowa otrzymała Susan w dniu swoich osiemnastych urodzin i traktowała nieomalże jak najlepszą przyjaciółkę. Pies towarzyszył jej we wszystkich, najważniejszych chwilach w życiu - nawet w trakcie miesiąca miodowego, który odbywała z księciem Filipem.
W Buckingham rezydują jeszcze trzy mieszańce Corgi, które są spowinowacone z Dachshundem księżniczki Małgorzaty. Mieszańce Corgi i popularnego jamnika noszą nazwę Dorgi.


  • Welsh corgi pembroke

  • Pałac Buckingham

Miłość do psów rodziny królewskiej

Miłość do psów jest niejako wpleciona w losy rodziny królewskiej. Już królowa Wiktoria dała się poznać jako wielka miłośniczka tych cudownych stworzeń. W ciągu swojego długiego życia wprowadziła na dwór kilkadziesiąt czworonogów, wśród których odnajdziemy przedstawicieli takich ras jak: Terriery, Owczarki Collie, Jamniki, Charty i Mastify Tybetańskie. Dowodem na sympatię do czworonogów może być jeden z wizerunków królowej, na którym znajdziemy również jej psiego przedstawiciela - małego Pekińczyka. Ów Pekińczyk był pierwszym psem tej rasy, który został sprowadzony na terytorium Wysp Brytyjskich. Jednym z najsławniejszych królewskich psów był mops, który stał się później ulubieńcem wnuka królowej Wiktorii - księcia Windsoru. Każdy, zmarły pies został pochowany w osobnym, oznakowanym grobie, na którym widniała jego rzeźba. Psy upamiętniono również na fotografiach, obrazach i rycinach.

Król Edward VII był natomiast bardzo zafascynowany Terrierami. Szczególnymi względami darzył irlandzkiego Terriera o imieniu Jack. Po śmierci nakazał wykonać medalion z wizerunkiem czworonoga, z którym nie rozstawał się przez resztę życia. Po śmierci Jacka król zaadoptował kolejnego Terriera, któremu nadał imię Cezar. Na znak miłości do zwierzęcia, Edward rozkazał wyrzeźbić szereg małych, kamiennych rzeźb, wśród których miało znajdować się wierne odwzorowanie psa. Cezar przeżył swojego właściciela i uczestniczył w jego pogrzebie - zajął miejsce, które tradycyjnie przysługiwało królewskiemu koniowi. 

Jerzy V posiadał piątkę psiaków. Pierwszy z nich miał na imię Heather i reprezentował rasę Collie. Następcą Heather był Terrier o wdzięcznym imieniu Happy. Kolejne psy królewskie również reprezentowały tę rasę.

Syn Jerzego V - Jerzy VI - wsławił się hodowlą żółtych Labradorów. On też jako pierwszy wprowadził na dwór królewski psa rasy Corgi. Jego córka, Elżbieta II, utrzymała zwyczaj hodowlany i po dziś dzień utrzymuje na dworze psy tej rasy.

Tagi artykułu:


Zobacz także: