Psy szpitalne, terapeutyczne właściwości czworonogów

Mruczący kot ocierający się z wolna o nogi właściciela, pies układający się do snu u boku opiekuna – chyba każdy z nas przyzna, że obecność zwierząt pozytywnie działa na zmysły i sprawia, że najbliższe otoczenie staje się magiczne. To nie tylko zwykła bliskość, a uczucie odprężenia, które nas ogarnia, kiedy siadamy na kanapie po ciężkim dniu – zestresowani i pozbawieni wszelkiej chęci do aktywności. I wtedy na naszej drodze staje pupil…

Niestandardowe pozycje w czasie spania, radosne wybryki szczeniąt czy też biegi w nieokreślonym kierunku, potrafią poprawić humor każdemu. To także doskonała okazja do rozładowania wewnętrznego napięcia po sprzeczce. Skupiając uwagę na zwierzętach, wdając się w zabawy i obserwując ich zachowanie, stajemy się spokojniejsi i pozbywamy się złych myśli. Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że mamy do czynienia z pewną formą terapii. Co ciekawe, teoria o terapeutycznych właściwościach psów i kotów została potwierdzona przez naukowców.
Dogoterapia, praktykowana do niedawna przez ośrodki dla osób niepełnosprawnych, zatacza coraz szersze kręgi i bywa włączana do planów terapeutycznych szpitali publicznych. W Stanach Zjednoczonych prowadzone są nawet specjalne tresury dla psów i opiekunów, którzy zdecydowali się wesprzeć szpitale taką terapią. Co ciekawe, nie istnieją żadne ograniczenia odnośnie do wielkości i rasy psów – rzecz jasna preferowane są rasy psów uznawane za całkiem nieagresywne. Najważniejsze jednak, aby pupil był kontaktowy i nie bał się głośnych lub dziwnych odgłosów, np. skrzypienia wózka inwalidzkiego lub windy. Nie musi być wytresowany, ale dobrze, aby znał podstawowe komendy takie jak „siad” oraz „leżeć”. Ważne, aby lubił ludzi, ale nie zachowywał się nazbyt serdecznie i nie wyrażał swojej miłości do otoczenia, np. przez skakanie czy szczekanie. Oczywiście, każdorazowo przed odwiedzeniem szpitala, musi być wykąpany i przygotowany do przebywania w sterylnych warunkach.

psy szpitalne terapeutyczne właściwości czworonogów

Co robi pies szpitalny?

Psy szpitale nie są szkolone do bycia przewodnikami czy sprawowania opieki nad niepełnosprawnymi, dlatego wymagania wobec nich są nieco mniejsze niż w przypadku „dyplomowanych” opiekunów.
Czworonogi szpitalne mają za zadanie łagodzić napięcie, urozmaicać pobyt w szpitalu i sprawić, że czas nie będzie się tak niemiłosiernie dłużył. Pomagają dzieciom przetrwać nieprzyjemne zabiegi, odwracają uwagę od bólu i sprawiają, że nie są już tak samotne.
Psy nie oceniają naszych reakcji i dlatego są tak dobrymi towarzyszami cierpienia. Nawet jeżeli zdarzy się zakląć, zapłakać czy wyzwać je od najgorszych, nie będą się uskarżały. Po prostu przytulą się do pacjenta i przetrwają z nim chwilowy spadek nastroju.

Co ciekawe, kot i pies wiedzą, kiedy są potrzebne i nie uciekają od osoby, która ich potrzebuje. Dają się głaskać, miętosić, kładą się u boku, tak aby ciągle czuć ciepłotę ludzkiego ciała. Sami pewnie macie podobne doświadczenia. Czyż nie zdarza się wam usnąć z psem lub kotem u boku? Czy nie zauważyliście, że zwierzęta – tak samo jak wy – potrzebują bliskości i pragną trwać u boku właściciela za wszelką cenę?

Psy szpitalne a badania

Badania opublikowane przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne dowodzą, że psy, podobnie jak papugi, redukują lęk oraz objawy napięciowe u chorych cierpiących na zespół stresu pourazowego. Po kilkunastu minutach przebywania z psem spada natomiast poziom hormonów stresu u pacjentów ze zdiagnozowaną depresją oraz innymi chorobami psychicznymi.

Ciekawostka!

Pies lekiem na choroby serca.
Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne przepisuje psy na receptę! Jak to możliwe? Otóż, wedle lekarzy, opieka nad psem zalicza się do grupy czynników zmniejszających ryzyko rozwoju chorób serca. Przykładowo, osoby po zawale mają większą szansę na udaną rehabilitację, jeżeli w ich domu znajduje się pupil. Ponoć opieka nad czworonogiem obniża ciśnienie oraz poziom trójglicerydów we krwi.

Z kolei u seniorów, cierpiących na zaburzenia otępienne, przebywanie z psem zmniejsza ryzyko zachorowania na depresję.
Jeżeli zatem możesz pozwolić sobie na zakup psa, nie wahaj się! Wszak inwestujesz nie tylko we własne zdrowie, ale zyskujesz także nowego przyjaciela.

Zobacz także: