Sprzątanie po psie

Sprzątanie po psie powinno być czynnością zupełnie naturalną i niebudzącą wątpliwości. Wielu właścicieli zapomina jednak o swoich obowiązkach i nie hańbi się zbieraniem psich kup. Sprawa jest niezwykle poważna i budzi liczne kontrowersje szczególnie wśród mieszkańców dużych aglomeracji, którzy na każdym kroku napotykają produkty psiej defekacji.

Organizacja kampanii promujących czystość i naukę sprzątania po zwierzętach na niewiele się zdaje.

Osoby, które poczuwają się do odpowiedzialności i pragną żyć w czystym mieście, stosują się do zakazów i sprzątają po pupilach. Niestety, znacznie więcej osób nic sobie nie robi z ogólnie przyjętych norm i pozwala zwierzęciu na załatwianie się w każdym, możliwym miejscu. Pomijając kwestię estetyczne, w produktach defekacyjnych znajduje się wiele pasożytów, które mogą stanowić potężny czynnik chorobotwórczy. Właściciele pozwalający załatwiać się psom na terenie placu zabaw, bądź piaskownicy wykazują się wybitną bezmyślnością i winni być karani wysokimi mandatami. Niestety, straż miejska pozostaje głucha na wszelkie sygnały, zaś mandaty za niesprzątanie po zwierzętach są bardzo rzadko wystawiane.

Sklepy zoologiczne oferują kompletne zestawy przeznaczone do sprzątania po psach. Znajdziemy w nich specjalne, plastikowe torby na zatrzaski, łopatki i zbieraczki. Zebrany materiał defekacyjny możemy wyrzucić do najbliższego śmietnika. W niektórych miastach zainstalowane są specjalne śmietniki, do których możemy wrzucać wszelkie odpady naturalne.
W większości polskich miast istnieje już obowiązek sprzątania po psie.

Uchwały w tego typu sprawach podejmują samorządy i ustalają kary, w razie nieprzestrzegania tego nakazu. W pozostałych państwach Unii Europejskiej sprzątanie po zwierzęciu jest już swego rodzaju normą obyczajową, zaś prawne ustalenia stanowią jedynie kwestię umowną.
 

Zobacz także: